reklama

Ostatnie pożegnanie Zygmunta Wielogórskiego

W siedleckiej katedrze odbyła się msza żałobna zmarłego Zygmunta Wielogórskiego.

reklama

Mimo że nadzieja zawsze umiera  ostatnia, dla najbliższych i przyjaciół śmierć Zygmunta Wielogórskiego nie była zaskoczeniem. Wiele lat zmagał się z ciężką chorobą. Przez wiele lat to On był górą w tej walce.

W ostatnich miesiącach stan Jego zdrowia uległ pogorszeniu i gołym  okiem było widać, jak Pan Zygmunt słabnie. Odszedł rankiem  25  czerwca  w wieku niespełna 73 lat. Jego droga życiowa wystarczyłaby do napisania kilku życiorysów. Był wojewodą siedleckim, dyrektorem wydziału w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Mazowieckiego, wójtem gminy Siedlce, starostą siedleckim i,  będąc już na emeryturze, przewodniczącym Rady Powiatu Siedleckiego. Politycznie zawsze był związany z ruchem ludowym. Najpierw należał do ZSL, a po przemianach w tej partii do PSL. Nigdy nie zdradził swoich ideałów. Nie szukał miękkiego lądowania, gdy notowania PSL zaczęły spadać i niektórzy prominentni ludowcy przenieśli się do PiS. Do końca pozostał sobą, czym zyskał szacunek nawet przeciwników politycznych. Osobnym rozdziałem w życiu Zygmunta Wielogórskiego był sport. Już w młodości związał się ze Zrzeszeniem LZS. Był założycielem Wojewódzkiego Ludowego Klubu Sportowego w Siedlcach (obecnie w Nowych Iganiach). Z dumą szczycił się legitymacją nr 1 tego klubu. Dzięki działalności w WLKS trafił do Polskiego Związku Podnoszenia  Ciężarów, gdzie doszedł do funkcji  wiceprezesa. Został też sędzią klasy międzynarodowej. Sędziował wszystkie najważniejsze imprezy.  Apogeum jego sędziowskiej kariery był wyjazd na Igrzyska Olimpijskie do Pekinu. Oczkiem w głowie Zygmunta Wielogórskiego była sekcja  sztangistek. Dominikę Misterską, Olę Klejnowską, Agatę Wróbel i ich trochę mniej znane koleżanki traktował, jak własne córki, a one odpłacały mu się wynikami na pomostach. W ostatnich latach życia, gdy już nie było przeszkód formalnych, Zygmuntowi  Wielogórskiemu powierzono funkcję prezesa WLKS. Pełnił ją  z dużymi sukcesami, przywracając  klubowi dawny blask. Podczas ostatniego Walnego Zebrania Członków nie mógł już kandydować. Nadano mu tytuł prezesa honorowego.

 

Komentarze (3)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najnowsze

  • popularne

reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.